Surfinia - czyli wszystko co powinniśmy wiedzieć o uprawie Surfinii
(63 głosów, średnia ocena 4.24 na 5)
Wpisany przez Administrator   
sobota, 24 lipca 2010 12:52

SurfiniaPatrząc na nasze otoczenie trudno uwierzyć, że Surfinia trafiła do Europy dopiero w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia, a jednak to prawda. Kwiat ten jest odmianą Petunii i jest to dziecko inżynierii genetycznej. Ojcowie Surfinii to japońscy naukowcy, od swojej starszej siostry Petunii odróżnia ją głównie to, że ma długie zwisające pędy, których długość może dochodzić nawet do dwóch metrów.

Obecnie na całym świecie wyhodowano wiele odmian Surfinii i wymienienie ich wszystkich byłoby praktycznie niemożliwe, dodać też należy, że cały czas powstają nowe. Poszczególne odmiany różnią się kolorem i wielkością kwiatów, długością pędów, kształtem kwiatostanu (wyhodowano odmiany z tzw. podwójnym kwiatem).

Widząc Surfinię od razu wiadomo dlaczego cieszy się taką popularnością, jest po prostu ładna. Dodatkowy jej atut, to bardzo długi okres kwitnienia – od maja do listopada (w sprzyjających warunkach pogodowych).

Kwiat nie jest trudny w uprawie, wbrew temu co niektórzy piszą, jednak wyhodowanie go z nasion w warunkach domowych może zakończyć się niepowodzeniem, choć jest możliwe, osobą zainteresowanym uprawą Surfinii z nasion w warunkach domowych obiecuję, że napiszę o tym osobny artykuł, oparty na moich doświadczeniach, które zakończyły się sukcesem.

Uprawa Surfinii nie jest trudna, jednak należy przestrzegać kilku zasad.

 

Sadzenie.

Kwiaty te lubią glebę lekko-kwaśną ( PH 5,5-6,5), próchniczną, dość dobrze przepuszczalną, tak aby możliwy był odpływ nadmiaru wody. Na dnie pojemnika, w którym posadzimy kwiaty musimy zrobić drenaż, aby nadmiar wody mógł wypłynąć(można wsypać np. grys).Kupując ziemię w sklepie pamiętajmy, aby nie była to ziemia uniwersalna, tylko lekko-kwaśna. Ziemię uniwersalną musimy zakwasić, można wymieszać ją na przykład z niewielką ilością trocin drzew iglastych, lub niewielką ilością kory drzew iglastych.

Wybór stanowiska.

Następną bardzo ważną rzeczą jest wybór stanowiska (miejsca), w którym będzie rosła. Pamiętajmy tutaj o tym, że Surfinia lubi słońce, więc musimy wybrać stanowisko dobrze nasłonecznione, w zacienionym miejscu kwiat będzie rósł słabo i niezbyt dobrze kwitł. W skrajnych przypadkach kwitnienie może się opóźnić o kilka tygodni. Zapamiętajmy więc od strony południowej Surfinia może, a nawet powinna być, od strony północnej nigdy!!!

 Podlewanie.

Surfinie należy podlewać regularnie nie dopuszczając do ich przesuszenia. Na ogół wystarcza podlewanie raz dziennie, jednakże w upalne dni roślina może wymagać dwukrotnego podlania. Pamiętajmy jednak o tym,że Surfinia nie lubi nadmiaru wody, więc podlewajmy z głową. Przy podlewaniu kwiatka starajmy się podlewać ziemię nie mocząc całej rośliny, bo Surfinia bardzo tego nie lubi, nie przestrzegając tej zasady narażamy roślinę na to,że zacznie nam ona brązowieć. Osobiście rozwiązuje ten problem tak, że podlewam roślinę zawsze w jednym miejscu doniczki,mam też Surfinie posadzone w metrowym korytku, tam podlewam je zawsze w tych samych czterech miejscach.

Nawożenie.

  Bardzo ważną rzeczą jest nawożenie Surfinii. Kwiat ten należy regularnie nawozić, najlepiej specjalnym nawozem do Surfinii, który możemy kupić w każdym sklepie ogrodniczym. Regularne nawożenie to podstawa szybkiego wzrostu i ładnego wyglądu kwiatostanu. Wspominałem już tutaj, że długość pędu niektórych odmian może wynosić nawet dwa metry, musimy zatem dostarczyć roślinie materiałów do ich budowy, nie będziemy mieli ładnych roślin bez odpowiedniego nawożenia.

 Usuwanie przekwitniętych kwiatów.

Następną bardzo ważną rzeczą jest usuwanie przekwitniętych kwiatów. Najlepiej jest to robić codziennie, bo niestety okres kwitnienia pojedynczego kwiatu jest dość krótki. Najlepiej usuwać przekwitnięty kwiat wraz z zawiązką nasiona, wtedy roślina nie traci niepotrzebnie energii na budowę nasion.

Choroby.

Surfinia niestety jest dość podatna na choroby grzybowe. Najlepszą metodą jest zapobieganie, a więc nie spryskujmy niepotrzebnie rośliny wodą, podczas długotrwałych opadów deszczu (kilkudniowych) lepiej jest schować roślinę w miejsce suche. Zarażone liście lub pędy, które możemy poznać po tym, że brązowieją należy usunąć. Żółknięcie liści Surfinii może być objawem niedoboru nawozów, jeżeli zaczną brązowieć powinniśmy je usunąć.

Tegoroczna pogoda (sezon 2010) skłoniła mnie do dopisania kilku słów do tego artykułu. Wiosna nie była i nie jest sprzyjająca dla uprawy Surfinii. Najpierw zimna, na dodatek mokra, a teraz nagłe ocieplenie i wysoka wilgotność sprzyjają rozwojowi chorób grzybowych u Surfinni, na które niestety ten kwiat jest podatny. Radze więc opryskiwanie rośliny preparatem grzybobójczym. Osobiście opryskuje Surfinię preparatem Topsin M 500 SC w stężeniu 0,15%.  Na przemian z preparatem Dithane NeoTec 75 WG w stężeniu 0,2%. Takie naprzemienne stosowanie dwóch różnych preparatów jest bardzo ważne, eliminujemy wówczas ryzyko uodpornienia się choroby grzybowej na dany preparat.  Zabiegi takie wykonuje co 7 dni. Moje Surfinnie nie mają obecnie żadnych objawów chorobowych, ale jak wspominałem wcześnie najważniejsza jest profilaktyka. Można opryskiwać oczywiście innym preparatem grzybobójczym, preparaty takie są dostępne obecnie praktycznie w każdym dobrym sklepie  ogrodniczym. Surfinia zaatakowana przez chorobę grzybową pozostawiona bez pomocy, usycha praktycznie w ciągu kilku dni. Chorą Surfinię podlewamy bardzo ostrożnie, przelanie grozi tzw. suszą fizjologiczną. Co właściwie dla nas oznacza ni mniej, ni więcej jak to, że roślina i tak uschnie, ponieważ nie będzie pobierała wody, trochę to być może dziwne, ale niestety prawdziwe.


 

Komentarze  

 
-6 #27 Dominika 2013-05-21 09:44
Czy surfinia lubi cień ???
Cytować
 
 
+4 #26 Administrator 2011-06-29 21:57
Cytuję Ewa:
cd: że może to im szkodzi, ale u sąsiadów pięknie kwitną mimo pogody.
Z góry dziękuję za pomoc w rozwiązaniu problemu.


Te male robaczki to być może mszyce, lub inne szkodniki, jeśli podobne do owocówek, to jednak najprawdopodobn iej meszki, wypijają one soki z roślin no i roznoszą choroby, to najbardziej prawdopodobna przyczyna problemu.. Prawdopodobnie one zainfekowaly rośliny. Zalecam możliwie szybki oprysk preparatem grzybobójczym. Proszę się tylko upewnić czy oprysk nie zaszkodzi kwiatkom. No i oczywiście oprysk dobrym preparatem owadobójczym. Trzymam kciuki, aby kwiatki przeżyly.
Cytować
 
 
+3 #25 Administrator 2011-06-29 21:49
Proszę o pomoc
Cytuję Marta:
i jeszcze dwa pytania:
1.czy to normalne że surfinie tak bardzo się lepią? czy jest to objaw jakiejś choroby?
2.czy można spryskiwać je wodą ze spryskiwacza? na razie tego nie robiłam, nie wiem czy te kwiaty to lubią?
Dziękuję za rady

Odpowiedz na pierwsze pytanie nie jest taka prosta. Może to być objaw choroby, ale może to być również oznaka lekkiego przesuszenia. Kwiaty zaraz po przekwitnięciu, gdy więdną zawsze są lepkie, dopiero później się zasuszają.
Co do drugiego pytania to surfinie bardzo nie lubią spryskiwania wodą, więc odradzam.
Kwiaty nie są chore jeśli dobrze kwitną, poprostu byly źle "skarlone" przez producenta. W tym roku nie skarlalem surfinii więc moje kwiaty również mają tendencje do pięcia się w górę, to nie choroba, ani bląd w pielęgnacji. Natomiast co do nawozu to im żadziej tym lepiej. Oczywiście w zalecanych proporcjach.
Cytować
 
 
+2 #24 Ewa 2011-06-29 21:31
cd: że może to im szkodzi, ale u sąsiadów pięknie kwitną mimo pogody.
Z góry dziękuję za pomoc w rozwiązaniu problemu.
Cytować
 
 
+6 #23 Ewa 2011-06-29 21:23
Witam,
w drugiej połowie maja posadziłam w skrzynkach surfinie. Część znajduje się od strony północnej, część od południowej. Jedne i drugie mają słońce po około pół dnia. Do tej pory sprawowały się dobrze, ale od kilku dni zaczęły mi marnieć. Kwiaty zaczęły masowo więdnąć, są oklapłe, na niektórych pojawiły się biale plamki. Niektóre liście żółkną (choć większość na razie jest zielona), a ponadto są lepkie od spodu. Zaczęły kwitnąć mniej intensywnie. Na liściach w jednej z doniczek zauważyłam malutkie czarne owady, wyglądające trochę jak muszki owocówki, choć opisane objawy występują na wszystkich roślinach, nie tylko w tej jednej doniczce. Ponadto dodam, że surfinie posadzone zostały w ziemi dla surfinii i pelargonii, regularnie usuwam zwiędłe kwiaty wraz z zieloną częścią, nawożę 2-3 razy w tygodniu nawozem do surfinii (agrecol) zgodnie z zaleceniami na butelce, woda jest zawsze odstana. Mieszkam prawie nad morzem - często tu wieje i pada czego surfinie nie lubią, więc myslałam
Cytować
 
 
+5 #22 Marta 2011-06-29 21:03
i jeszcze dwa pytania:
1.czy to normalne że surfinie tak bardzo się lepią? czy jest to objaw jakiejś choroby?
2.czy można spryskiwać je wodą ze spryskiwacza? na razie tego nie robiłam, nie wiem czy te kwiaty to lubią?
Dziękuję za rady
Cytować
 
 
+20 #21 Marta 2011-06-29 20:57
Witam,
Pierwszy raz mam surfinie, w podłużnych donicach, dwa kolory: ciemny róż i jaśniejszy, kupione i posadzone w połowie maja. Balkon od strony południowej, 1 piętro, niestety nie jest osłonięty od wiatru. Kwiaty podlewam systematycznie. Od sprzedawcy dostałam radę aby rozcieńczyć nawóz 2 razy bardziej i można podlewać wtedy cały czas wodą z nawozem (mam florovit do surfinii). Suche kwiatki obcinałam nożyczkami razem z tymi drobnymi zielnymi listami które są przy kwiatku.
Mój problem jest taki że rośliny nie rozrosły się w dół. Gdy oglądam surfinie na innych balkonach to pięknie zwisają. Moje owszem bardzo ładnie kwitną, jest dużo kwiatów, ale nie rozrastają się w dół (nawet mam wrażenie że one rosną do góry ;) ). W czym może być problem ?
Być może jednak pomysł z tym rozcieńczam nawozem jest zły?
A może źle usuwałam suche kwiatki?
Proszę o pomoc
Cytować
 
 
0 #20 Administrator 2011-06-27 19:43
Cytuję Kasia:
Witam chciałam zapytać,czy surfinia jest kwiatem jednosezonowym ,czy wielo??

Surfinia w naszych warunkach jest kwiatem jednosezonowym
Cytować
 
 
+5 #19 Kasia 2011-06-27 18:17
Witam chciałam zapytać,czy surfinia jest kwiatem jednosezonowym ,czy wielo??
Cytować
 
 
0 #18 Administrator 2011-06-08 18:05
Cytuję Aga:
Witam, ja rownież jak co roku posadzilam surfinie, rosly pieknie przez miesiąc jednak dzisiejsza burza dość mocno je polamala, dodatkowo zauwazylam ,ze pojawiło się kilka zzołtych galązek. Czy mam jeszcze szansę na to, że moje kwiaty powroca do dobrej formy?????

Trudno powiedzieć nie widząc zniszczeń. Z pewnością Surfinia nadal będzie rosła, jeśli nie połamała się całkiem przy korzeniach to warto ją pozostawić, przy okazji można usunąć te zżółknięte gałązki. Co roku łamią mi się niektóre pędy u Surfinni od wiatru, jednak dość szybko jest to praktycznie niewidoczne po kilku dniach. Jeśli ubytek jest znaczny to proszę zmniejszyć ilość wody przy podlewaniu. Mniej zielonej masy, to mniejsze parowanie, a przez to mniejsze zapotrzebowanie na wodę. Te zżółknięte pędy to mogą być gałązki wcześniej nadłamane, oczywiście mogą być inne przyczyny.
Osobiście nie wyrzucał bym rośliny, niestety jej nie widzę więc moja ocena może nie być obiektywna.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod ochronny
Odśwież